Tarta dyniowa z kremem toffi

Uwielbiam to ciasto nie tylko za smak. Kiedy go pieczesz, po całym domu rozchodzi się aromat cynamonu i goździków. Przywodzi na myśl zbliżające się święta, ciepło kominka, ciepły koc i gorąca czekoladę. A wszystko za sprawą pysznej tarty o smaku toffi.

 

Tarta dyniowa z kremem toffi

Wykonanie jej jest proste i niewymagające. Spód jest ciasteczkowy, krem z dodatkiem purée z dyni, gotowany w jednym garnku, a całość można przygotować z wyprzedzeniem nawet do dwóch dni przed podaniem. To smak jesieni, ale też nadchodzących świąt bożonarodzeniowych. Całkowity czas przygotowania tej tarty to godzina może 70 minut. Jednak jej smak wart jest każdej minuty przygotowań.


Składniki spodu:

  • 2 szklanki korzenne ciasteczka spekulatius (u mnie 44 ciasteczka)
  • 80 g masła
  • ¼ łyżeczki soli


Składniki nadzienia:

  • ¼ szklanki brązowego cukru
  • 2 łyżki masła
  • Szczypta soli
  • 1 łyżka wódki
  • 125 ml śmietanki kremówki
  • 1 szklanka purée z dyni
  • 1 jajko
  • 1 żółtko
  • Cynamon
  • Mielone goździki

Dodatkowo:

  • 200 ml śmietany kremówki



Zaczynamy od przygotowania ciasteczkowego spodu. Ciasteczka rozdrabniamy w blenderze, a do okruchów wsypujemy sól i stopione masło. Mieszamy dokładnie, a uzyskaną masą wykładamy naczynie do tarty. Moje ma 23 cm średnicy i jest okrągłe, ale możecie skorzystać też z prostokątnej lub kwadratowej formy. Ciasteczkową masę dobrze dociskamy do formy, zwłaszcza do boków, a następnie wstawiamy ją do piekarnika nagrzanego do 180 stopni i podpiekamy 5 minut. Po wyciągnięciu pozwalamy jej przestygnąć.


Gdy spód tarty stygnie, możemy przygotować nadzienie. W tym celu do garnka, który stawiamy na średnim ogniu, wkładamy brązowy cukier, masło i sól. Doprowadzamy mieszaninę do delikatnego wrzenia, aby rozpuścić cukier. Cały czas mieszamy i kontrolujemy, by zmieniła kolor na ciemnobrązowy, ale nie przypaliła się. Trwa to krótko, około 2-3 minut.

Wtedy ściągamy masę z ognia i dodajemy wódkę oraz śmietankę. Mieszając, stawiamy ponownie na średnim ogniu i nadal mieszamy, aż zacznie bulgotać. Wtedy dodajemy purée z dyni i ponownie mieszamy. 

Masę ściągamy z ognia i pozwalamy jej ostygnąć przez kilka minut. Następnie dodajemy całe jajko, żółtko oraz przyprawy: cynamon i goździki. Ilość przypraw jest dowolna, jednak nie należy z nimi przesadzać. Ja dałam ich na czubku łyżeczki. Mieszamy masę, aż do uzyskania gładkiej konsystencji.


Tak przygotowane nadzienie wlewamy na przygotowany spód i wsuwamy do nagrzanego piekarnika. Pieczemy przez 40 minut i studzić w otwartym piekarniku.

Schłodzoną tartę możemy podać po co najmniej godzinie, a najlepiej smakuje na drugi dzień. Można ja dodatkowo ozdobić bitą śmietaną.


Szczerze polecam i życzę smacznego!

 


Komentarze