Śledzie marynowane z suszonymi pomidorami

Śledzie to ryba, bez której nie wyobrażam sobie świąt. Dla innych jest to karp, a dla mnie śledzie, które w innych porach roku odgrywają rolę przekąski. Jednak im bliżej końca roku, tym bardziej śledzie kojarzą mi się ze świętami bożonarodzeniowymi.

 

Śledzie marynowane z suszonymi pomidorami

Mogą to być śledzie marynowane, w oleju lub w postaci sałatek. Forma nie jest tak istotna, jednak wciąż szukam nowych pomysłów i nowych smaków. Jednym z najbardziej udanych są śledzie z suszonymi pomidorami. Po prostu mistrzostwo świata. Jeżeli jednak chcecie spróbować innych rodzajów śledzi, to zapraszam do wpisu Śledzie nie tylko od święta. Z podanej ilości wychodzi 1 większy lub 2 mniejsze słoiki
 
Składniki:

  • 500 g filetów śledziowych à la Matias
  • 100 g suszonych pomidorów (odsączonych z zalewy)
  • 200 g cebuli białej i czerwonej
  • 4 łyżki przecieru pomidorowego
  • 100 ml oleju
  • 3 łyżki octu jabłkowego
  • 1 łyżeczka cukru
  • duża szczypta imbiru mielonego
  • 3 ziarenka ziela angielskiego
  • 1 listek laurowy


 
Matiasy moczymy, zmieniając wodę, aż pozbędziemy się nadmiaru soli. Cebule kroimy w cienkie półplasterki. Suszone, odsączone pomidory kroimy w paseczki. Na patelni rozgrzewamy olej i smażymy cebulę, aż będzie szklista, ale nie zrumieniona. Do cebuli dodajemy suszone pomidory i pozostałe składniki i dusimy 5 minut, aż powstanie sos. Odstawiamy go na bok, żeby przestygł.
Wymoczone śledzie suszymy i kroimy na mniejsze kawałki. W słoiku układamy warstwowo sos i pokrojone śledzie. Ostatnią warstwą powinna być warstwa cebuli i sosu. Wstawiamy do lodówki. Po dwóch dniach śledzie są gotowe do spożycia.




Powodzenia i smacznego!

Komentarze